Okiem Gracza

Czyli konsole, muzyka, kultura wg Aema

  • ONLINE

  • Kreativ Blogger Awards 2009

    Nintendencja - polskie wersje na konsole Wyróżnienie zostało przyznane mi przez Dźwiękimuzyki
  • Polecane strony

    GameBoy Zone - Recenzje Gier, Arty, Sprzęt i wiele więcej! Retro-Strefa.info - Gry, Filmy, Komiksy. Retro Scena
  • Statystyki

    • 14,044 wejść

Sido – Ich – recenzja

Opublikował/a Aem w dniu 11 marzec 2008

Sido Ich

Sido – Ich
1.12 2006
Aggro Berlin

Drugi album “człowieka w masce” miał byc zdecydowanie lepszy od poprzedniego. Sam Sido w jednym z kawałków ze swojej nowej płyty wspomina że “jego poprzednia płyta była gówniana” i tym razem da od siebie co najlepsze. I trzeba przyznać, że udało mu się. Płyta “Ich” ukazała się w dwóch edycjach – zwykłej oraz premium. Ta druga zawiera dwie płyty – łącznie 27 tracków i niemal 1.5 godziny muzyki. Muzyki na najwyższym poziomie, zarówno tekstowo jak i brzmieniowo – już na wstępie należy napisać, że moim skromnym zdaniem jest to jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza niemiecka płyta jaka kiedykolwiek się ukazała!

Edycja premium to 26 kawałków. Porównując je do tematyki z pierwszej płyty Sido, tym razem rozbieżność tematow jest o wiele bardziej duża. Singlowy “Straßenjunge” to niejako jego obrona przeciw krytyce i okreslaniu go mianem gangsta rapera. Trzeba przyznać że wybronił się całkiem nieźle, utrzymując przy tym luźny i wpadający w ucho styl. Kolejne tracki przynoszą rozliczenie chociażby z przeszłością (“Goldjunge”, “GZSZ”) czy dawnymi wrogami (“Ich hasse dich”). Sido sporządza też swój testament (“Mein Testament”) w którym wygłasza swoje ostatnie wole oraz słowa do rodziny i przyjaciół. Znajdziemy tu także rozkminianie zycia, cięższe tematy, jak i bujające kawałki jak “Schlechtes Vorbild”, “Mach keine Faxen” – w tym drugim na feacie pojawia się pierwsza rapująca kobieta w Aggro Berlin – Kitty Kat, i trzeba przyznać – radzi sobie bardzo dobrze. Wszystkie te, oraz kilkanaście innych tracków usłyszymy w edycji podstawowej, zawartej na jednym krążku. Na drugiej płycie w edycji premium znajduje się 5 tracków, z ktorych w czterech Sido wspomagany jest na majku przez swoich przyjaciół. Ciekawostką jest kawałek ” Get ya’ paper” nagrany z amerykańskim raperem – Smifn’ Wessun’em, utrzymany w typowo amerykańskim, bujającym stylu – kolejny punkt. O brzmienie znow zadbali jedni z najlepszych producentów w Niemczech, tym razem elektryka miesza się zarówno z brzmieniami w starszym klimacie jak i zupełnie nowatorskimi produkcjami. Całość wypada ciekawie i napewno nie wkardnie się tu monotonia.

O tej płycie można by pisać jeszcze dużo. Od momentu ukazania się 1.12 2006, aż do teraz jest częstym gościem napewno nie tylko w moich głośnikach. Jak sam tytuł wskazuje, album “Ich” jest o wiele bardziej osobisty, Sido porusza wiele ważnych dla swojego życia tematów którymi dzieli się ze słuchaczami. “Maskenman” leci na bicie doskonale płynnie, wrzuca trafne wersy, punche, ale i potrafi zwolnić tempo i nawinąć w niektórych kawałkach bardziej refleksyjnie. Świetne flow, świetna oprawa muzyczna, świetne kawałki. Wchodzisz dopiero w niemiecki rap ? Jeśli zaczniesz od tej płyty, nie powinieneś się na nim zawieść (oczywiście pod jednym z dwoch warunków – musisz rozumieć choć troche język niemiecki, lub polubić całą resztę :)

Ocena: 9


Dodaj komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>