[PUBLICYSTYKA] 10 najlepszych płyt w historii polskiego rapu subiektywnym okiem


Witam.

Uzbierało się już przez te kilka lat przygody z rapem tych ulubionych płyt. Dziś chciałem, bez zbędnego nawijania podzielić się z wami moim osobistym, a więc subiektywnym Top 10 w historii polskiego rapu. Z tego miejsca zapraszam oczywiście do dyskusji w komentarzach, nt. niżej podanej listy. Ruszamy!

10. Płomień 81 – „Historie z sąsiedztwa” (2005)

Trzeci, ostatni jak do tej pory album studyjny Płomienia uważam za ich najlepszy. Przede wszystkim świetnie wypadają bity, które są bardzo klimatyczne i w większości świetnie współgrające z opowiadanymi przez Pezeta oraz Onara historiami. Te ostatnie również wypadają interesująco. Chłopaki mają dobre, specyficzne dla każego z nich flow, oraz styl. Pezet to bardziej plastyczne, pełne przenośni i celnych linijek zwrotki, zaś Onar to charakterystyczny głos, ostre często nawet nieco zbyt linijki, które jednak zawierają w sobie szczerość i bardzo dobrze się ich słucha. A dlaczego jest to jeden z moich 10 ulubionych albumów? Przede wszystkim z powodu niemal wszystkich bardzo trafiających w mój gust kawałków, swietnie współgrających z podkładami. Polecam wszystkim bujające „Powiedz na osiedlu” czy „Odwaga”. Ten drugi kawałek został również zremiksowany na płycie. Oba kawałki brzmią fantastycznie. Godne polecenia są również spokojne i refleksyjne „Mój dom”, „WWA” czy „Jestem przeciw”. Ogólnie bardzo spójny, treściwy i na poziomie album, okraszony mocnymi bitami.

9. Trzeci Wymiar – „Inni niż wszyscy” (2006)

Moim zdaniem jeden z najbardziej niedocenianych polskich albumów ostatnich czasów. Chłopaki z 3W mają na swoim koncie pierwszy, dość mainstream’owy i pełen radiowych hitów album „Cztery pory rapu”, na którym to zaprezentowali jako pierwsi na szerszą skale przyspieszone flow, które bardzo fajnie, trzeba przyznać im wychodzi. Co mamy przy okazji drugiego albumu? Przede wszystkim dość znaczącą zmiane klimatu, na bardziej zamkniętą trueschool’ową nawijkę, pełną metafor, zabaw słowem oraz.. a jakże – przyspieszonego flow. Nullo, Szad i Pork skumali się także bardziej z K.A.S.T.A Składem czyli Guralem i Wall-e’m, co zaowocowało kilkoma wspólnymi kawałkami na tej płycie. Co wyróżnia wg mnie ten album? Świetnie nawinięte, żywe, perfekcyjne technicznie utwory. Bardzo miło słucha się tej trójki w większości kawałków, które są przemyślane, bujające i nawinięte bardzo fachowo. Bitowo „Inni niż wszyscy” również trzyma wysoki poziom, tematyka dość luźna, stroniąca od wszelkich „przemyśleniówek” i „życiówek” zastąpiona na rzecz zabawy słowem i szybszych numerów. Mam wśród kawałków większość faworytów. Polecam.

8. Eldo – „Eternia” (2003)

Drugi solowy album Mistrza Leszka, człowieka który nie od dziś wiadomo że robi bardzo ambitny hip-hop. „Eternia” to można powiedzieć, że kompilacja zawierająca szeroki przekrój twórczości Eldoki. Od poważnego, pełnego patosu kawałka otwierającego album – „Tylko słowo” który można wziąć za manifest twórczości wszystkich MC’s w kraju, przez poruszające, pięknie napisane „Chodź ze mną”, aż do typowo bujających, bardziej lajtowych numerów jak „Myśli (ring, ring)” czy „Autobus 522″. Płyta ma swój niewątpliwy dominujący ciężki styl bitów, mocne werble i szorstkie flow Eldoki. Z racji repertuaru warszwskiego rapera otrzymujemy to czego możemy się spodziewać – w większości mocne, przemyślane teksty, świetnie współgrające z jakby stworzonymi dla niego podkładami. Bardzo dobry, ciężki album. „Jak MF Doom chcę mięc maskę/słuchaj tylko muzyki, to jak wyglądam jest nieważne”

7.  O.S.T.R – Jazz w wolnych chwilach (2003)

Jeden z najlepszych albumów najlepszego polskiego MC’s – w moich oczach. Jazz w wolnych chwilach to dwupłytowy zbior kawałków Ostrego, który sam przyznał że owe dwa krążki to efekt wyboru z ponad 100 kawałków. To tak dla zobrazowania wielkości twórczości Adama. A co na płycie? Przede wszystkim dominujący, jak sam tytuł wskazuje styl brzmienia – jazz. O.S.T.R wyprodukował podkłady w jazzowym, funk’owym, bardzo klimatycznym stylu, który zwiększa jeszcze przewijający się niemal ciągle gdzieś w tle trzask wosku. Jeśli chodzi o zawartość merytoryczną, Ostry już 6 lat temu stał na bardzo zaawansowanym poziomie technicznym. Wie kiedy dobrze przyspieszyć, kiedy zaakcentować, kiedy podbić, kiedy zwolinić. Ale to że Adam jest świetnytm technikiem wie przecież każdy. Tematyka jest również dość lajtowa, zdarzają się nieco bardziej refleksyjne numery, jednak i one są przedstawione w bardzo przystępny sposób. Bardzo dobry album do relaksu, odprężenia wieczorkiem.

6. Pezet-Noon – „Muzyka poważna” (2003)

Drugi album warszawskiego MC był dla niego nie lada wyzwaniem, gdyż ciężko było mu przebić jego własny, wyśmienity debiut, tj. „Muzyke klasyczną”. W moich oczach – udało mu się. Album w całości wyprodukowany przez Noona, trzyma ciągle ten sam, bardzo wysoki poziom, ten sam charakterystyczny styl i słucha się go świetnie, gdyż podkłady tworzą z bardzo dobrą nawijką Pezeta spójną całość. Co prawda hitów pokroju „Seniority”, „Ukrytego w mieście krzyku czy „Zimnej fuzji” nie dostaniemy, jednak są za to inne bardzo dobre numery. Zresztą nie jest to album hitowy, lecz materiał, który podobnie jak moja osobista pozycja numer 8, należy sobie zapuścić na sluchawkach, przemyśleć. Kawałki jak „Nie jestem dawno”, „Retro” czy „Re-fleksje” dają dużo do rozważań. Rymy Pezeta stoją na bardzo wysokim poziomie, potrafi on zobrazować to o czym rymuje, jego flow jest bardz dobre, głos nie denerwuje. Jest to dość spokojny, bardzo klimatyczny album, który zajmuje u mnie pozycje numer 6.

5. Peja/Slums Attack – „Na legalu?’ (2001)

Pierwszą piątke otwiera jeden z pierwszych legalnych albumów (Rycha) Pei. Jest to bez wątpienia kultowy album, który do dziś katuje wielu słuchaczy, a sam kawałek „Jest jedna rzecz” to również zdecydowanie czysta klasyka gatunku w Polsce.  A co decyduje o tym, że owy album jest tak wychwalany i pamiętany? W moim odczuciu czysta esencja hip-hopu.  Peja nie bawi się przesadnie w mentora, ten album zawiera bardzo różnorodne numery, od tych hitowych, granych do dziś na imprezkach jak „Głucha noc” czy właśnie „Jest jedna rzecz” (na samplu od Marka Grechuty co ciekawe) po nieco spokojniejsze, lecz równiez już legendarne „Być nie mieć” czy „Nie-kocham hip-hop”. W nawijce młodego, dość agresywnie walczącego wówczas o dobro polskiego rapu czuć ten młodzieńczy gniew, cieżkie warunki życia i miłość do tego co robi. Podkłady wyprodukował oczywiście Dj. Decks, z którym Peja współpracuje już ponad 15 lat. Bardzo polecam wszystkim, którzy jakimś cudem nie zaznajomili się jeszcze z tym albumem, gdyż jest to naprawde klasyka, która znać trzeba.

4. Grammatik – „3″ (2005)

Drugi studyjny LP grupy Grammatik, czyli Eldoki i Jotuze. Podobnie jak w przypadku Pezeta, chłopaki musieli przebić bardzo znany i szanowany album „Światła miasta” przy tworzeniu którego obecni byli jeszcze Ash oraz Noon. Dlaczego to właśnie „Trójka” a nie „Światła…” są w moim rankingu? Osobiście zdecydowanie bardziej podoba mi się ten album. Produkcje kilku róznych producentów, którzy niejako wypłynęli w kilu przypadkach na szersze wody dzięki współpracy z Grammatikiem przy owym materiale. Według mnie warstwa muzyczna jest na bardzo wysokim poziomie a kawałki takie jak „Sposoby”, „Dedykowane”, „Pod presją” czy „Hooker&Gandorf” brzmią naprawde genialnie i bardzo ruszają głową. Wolniejsze podkłady są tu jednak w większości i wprowadzają bardzo spokojną, wręcz momentami senną atmosferę. Eldo i Jotuze to dwa świetnie brzmiące przeciwieństwa. Eldo to dojrzałe, poetyckie, pełne przenośni i odniesień do literatury wersy, Juzek zaś stawia na mocny, prosty i bardzo szczerzy przekaz, docierając do słuchacza wprost, bez większych przenośni czy metafor. Słucha ich się razem bardzo dobrze, wszystko razem tworzy naprawde świetny, na bardzo wysokim poziomie materiał, który polecam szczerze.


3. O.S.T.R – „Masz to jak w banku” (2001)

Wielką trójkę najlepszych polskich płyt moim okiem otwiera Ostry ze swoim debiutanckim albumem „Masz to jak w banku”. Można powiedzieć, że spośród 10 wydanych płyt artysty, ta jest zdecydowanie najbardziej różniąca się od pozostałych. Jest to album szalenie bezkompromisowy, szczery, czasem wręcz bezczelny. Ostry zrobił świetne wejście prezentując się jako solidny obserwator rzeczywistości, świetnie władający ciętą ripostą, bardzo dobry technicznie, z bardzo róznorodnymi kawałkami. Owy album zawiera zarówno refleksyjne, wolniejsze kawałki, jak i szybkie, pełne metafor, bezkompromisowo nawinięte numery. Niemal wszystkie kawałki brzmią świetnie, i choć poruszją różną tematykę, to wszystko wiąże w całość świetny styl łódzkiego MC. Jest to jeden z tych albumów, do których wracam bardzo często i które dają dawkę pozytywnej energii, których słucha się po prostu z czystą przyjemnością.

2. Kaliber 44 – „Księga tajemnicza. Prolog” (1996)

Klasyka przez duże „K”. Nieważne czy ten album ze względu na jego unikalność i zdecydowane odróżnianie się od wszystkiego innego co powstało na polskiej scenie lubisz, czy też nie, jedno jest pewne: musisz go znać. Trójka śląskich Emcees w składzie Magik, Joka, Dab (wspomagani przez gości z ich rodzimej sceny w jednym kawałku „Psychodela”) tworzy niesamowity klimat. Klimat który niewiele ekip w Polsce do dziś chce/potrafi odtworzyć. Mianowicie psycho-rap. Chłopaki mają szalone flow, które dostosowuje się świetnie do psychodelicznych podkładów. Tematyka jest bardzo rozpięta, od historii o kolesiu najprawdopodobniej pod wpływem narkotyków, który wyobraża sobie że jest ścigany, przez kawałki o uwielbieniu do marihuany, czy o historii związanej z badaniami na HIV przez jednego z raperów, aż po metafizyczne, życiowe przemyślenia. Wiele jest tutaj niedopowiedziane, wiele można samemu sobie interpretować (słynny kawałek Magika, który podobno zapisał ukryte wiadomości w kawałku „Plus i minus”) a cały album przepełniony jest cieżkim, bardzo niezwykłym klimatem. Nie możecie tego nie znać, ja katuje to od kilku lat, aż po dziś dzień i napewno jeszcze długo nie przestane

1. Paktofonika – „Kinematografia” (2000)

Mój ulubiony polski album hip-hopowy. Klasyka gatunku, od którego swoją przygode z kulturą hip-hop w Polsce zaczynało naprawde wiele osób. Magik po odejściu z K44, wraz z Rahimem (ex 3-x Klan) oraz Fokusem (ex Kwadrat Skład) stworzyli coś co do dziś jest jedną z największych legend polskiego hip-hopu, coś na kanwie czego powstała niedawno książka, a mówi się także o filmie. Stworzyli album, który zawiera legendarne kawałki znane chyba wszystkim fanom hip-hopu w Polsce („Ja to ja”, „Chwile ulotne”, „Jestem bogiem”, „W moich kręgach, „Rób co chcesz”, „Nowiny”) Co wpłynęło na tak olbrzymi sukces tych chłopaków? Przede wszystkim połączenie trzech unikalnych styli, które wraz ze świetnymi, bardzo klimatycznymi podkładami pasowały do siebie idealnie. Otwarty na zabawy słowem, pełen przenosni, metafor styl Magika, szczery, solidny styl Rahima, oraz mocny,  charakterystyczny, bezkompromisowy połączony z wysokmi głosem styl Fokusa to mieszanka wybuchowa. Chłopaki z PFK tworzyli szczere, niosące przekaz, ale i bardzo bujające, wciagajce słuchacza teksty. Każdy z nich to posiłkując się tytułem płyty, jakby oddzielny film, który opowiada zupełnie inną, unikalną historie. Nie wierze, że nie słyszałes tego albumu więc nie karze Ci go sprawdzać, drogi Czytelniku. Dla mnie zostanie on na zawsze numerem jeden.

[Aem]

64 comments on “[PUBLICYSTYKA] 10 najlepszych płyt w historii polskiego rapu subiektywnym okiem

    • Kinematografia na 1 miejscu ? tylko z tym się nie zgadzam reszta zestawienia myśle że dobra ale lepiej zrobić top20 bo jest naprawde dużo dobrych płytek

      • czlowieku co ty piszesz. kinematografia to nawet wiecej niz 1 miejsce, to poezja dla uszu pełną gębom !

  1. Ale tam w opisie ‚na legalu’ nakłamałeś ;) To definitywnie nie pierwszy legal Rycha, z Dj. Decksem nie współpracuje od 15 lat, przesadnie młody wtedy tez nie był.

    Co do reszty, gust gustem, 3 albumy z Twojego podsumowania byłyby w moim top-ten (aj brak Molesty, Mesa, Gurala…)

    • Kinematografia ?! pff. to jest nic w porównaniu z Guralem a PFK , niby fajni przez Magika ?! Jego skilsy w porównaniu to innych raperów sa niczym…

  2. SLU istnieje juz ponad 15 lat a z tego co wiem to coś około tego czasu są razem. A czy młody? Miał mniej niż 25 lat z moich informacji więc uważam go za młodego;)

  3. a gdzie muzyka klasyczna, zip skład, warszafski deszcz, sport tedego,masz i pomysl wwo, druga strona medalu zipery, skandal molesty?

    moje prywatne spostrzezenia bez spiny

    • przecież napisał że to według niego najlepsze płyty, wy możecie myśleć inaczej. Ja jak najbardziej popieram to że „Kinematografia” znalazła się na pierwszym miejscu bo zasługuje na to.

  4. Aem, Peja z Decksem współpracuje od płyty ‚Całkiem Nowe Oblicze’, która zapewne najlepszą płytą SLU (choć po Solufce, ciężko stwierdzić).

  5. Ludzie nie znał się ten kto robił te pozycjemoje propzycje
    1.Molesta-Skandal,2.Zip Skład-Chleb Powszedni,3.WWO-Masz i Pomyśl,4.WSP-Wspólnicy,5.Peja/Slums Attack-Na Legalu?,6.Pono-Hołd,7.Slums Attack-Zwykła Codzienność,8.Paktofonika-Kinematografia,9.Płomień 81-Historie z Sąsiedztwa,10.Slums Attack-I Nie Zmienia Się Nic klasyki kurwa najlepsze ZIP SKŁAD na Zawsze

  6. Guzior88 zrozum typie że autor przedstawił top10 wg swojego wyboru a nie twojego, każdy jara się czym innym i kim innym to jest proste

  7. muzyka klasyczna >= muzyka poważna
    Tabasko > Jazz w wolnych chwilach
    światła miasta > „3″

    3 wymiar w tym zestawieniu to kompletna pomyłka
    Historie z sąsiectwa również (o wiele lepiej wypadło „w pogoni za lepszej jakości życiem – Malolata)

    Wg mnie zabrakło S.P.O.R.T.’u TDF’a

    Rozumiem że to subiektywna kompilacja… ale szanujmy polski rap

  8. witam moim zdaniem do 10 najlepszych plyt hip-hopowych zaliczyl bym ;
    1.wzgorze ya-pa 3 centrum
    2.peja & slums attack -n.o.j.a
    3.ostr – masz to jak w banku
    4.donguralesko-opowiesci z betonowego lasu
    5.molesta – skandal
    6.trzycha – warszafski deszcz
    7.nagły atak spawazca – psychedryna 97
    8.brahu – wchodze do gry
    9.kaliber 44 0- ksiega tajemnicza
    10.east west rockers

    zrobilem pzregald roznych plyt hiphopowych i regowych w waszym zdaniem niektorzy autorzy wydali kilka pzrelomowych plyt w polksim hiphopie moim zdaniem bo jestem fanatykiem rycha takimi plytami jest n.o.j.a szacunek ludzi ulicy czy styl zycia gnoja i takze nokaut killazow ale oprocz tego ze jestem fanatykiem hip-hopu i Slu niemozna zapominac o takich wykonawcah jak OSTR zajebsity wykonawca(wszystkie plyty dojebane i przemyslane ) ,o centrum wyp3 -plyta robiona z pasja i to widac reszta plyt juz bez echa sie obila ,don gural esko krol bragga ostatnie poczynania juz mis ie niepodobaj ale opwoeisci zbetonwoego lasu zajebiste z reszta tak samo jak z kaczka kilazi nokaut rewelacyjan plyta ,molesta trzycha czy k44 te piewrsze plyty tak mozna powiedziec to kalsyki to sie zalicza do najwazniejszych plyt polskich takze wjebalem do tej listy brahu polski 2pac fajan plytka do posluchania i przekaz ambitny i dobre bity samego wykonawcy a jezeli chodiz o n.a.s – to psychedryna plyta notowana do fryderyka jak sie iemyle ogien prawdziwy harcore list otwraty bardzo dobrze zrobina plytka raczej gangsterska niz stricte hip-hopowa ael zalizca sie do rapsu
    tazke w mojej liscie znalzlo sie regowa kapela est west rockers swietna muza relaksujaca dokad tak biegniesz czuc klimaty regowe misie osobicie podoba
    niektorzy powiedza ze ta lista ejst krotka i sie z tym zgodze zabraklo w niej piha albumu najnwoszego kwiaty zla ,gramatika czy nwoego eldo kazda plyat ma cos w sobie ale do 10 anjlepszych plyt zaliczyl bym te ktore wymienilem neipwoinno siekilku wykonawcow tzn kilku plt daac do nominacji powino byc po jedej najlpeszym oczywiscie zkady ma swoej zdanie a ciekaiwe jak by wyszla lista najlpesych plyt na swiecie oczywiscie hip-hopwoych czy znalezli by sie tacy wyknawcy jak ICE-T ,NWA ,ICE CUBE ,TUPAC czy dr dre i naughty by nature i wutang clan
    a tak po za tym moim zdaniem wpolsce brakuje takiej gazetki ak przegald uzyzcny zeby wychodizlo codiznnie
    takiej gaztey w ktoej moznasied owiedziec o wszystkich newsach z kazde dziedzinymuyzcnej
    pozdrwiam

  9. No niezłe podsumowanie… Ale ja np uszeregowałbym moje ulubione płyty w dwóch kategoriach: te którymi się jaram bo jest na nich poprostu kozacki rap na kozackich bitach (najczęściej niezbyt stare produkcje) oraz te które oprócz niezłego rapu mają dla mnie jakąś wartość „historyczno-pamiątkową” (stare płyty typu K44,PFK,WYP3,Na legalu).
    ;]

  10. Pingback: Na mocy paktu… « O muzyce w każdej postaci…

  11. jeszcze zaliczyłbym do tego albumy Łony, Fisza, > Rychu peja SolufkA itp.
    Sam robie nielegalny hip-hop i narazie mam 2 utwory na wrzucie…
    Chcecie????- Sprawdźcie na wrzucie DNW Project- Laski i drugi utwór Zwykły Dzień
    PZDR!!!! Mile widziane głosy

  12. 1.Mistic Molesta „Skandal” bo nadał ton i ukształtował polski rap
    2.Molesta Ewenement „Ewenement” bo super wychowujący przekaz
    3.WSP „Wspólnicy” nie ma drugiego tak dobrze zmontowanego albumu. Skity mają nawet przekaz.
    4.Hemp Gru „Klucz” płyta idealna same kozackie kawałki
    5. Molesta Ewenement „taka płyta…” kawałki dają do myślenia wychowują
    6.Paktofionika „Kinematografia” legenda
    7. WWO „We własnej osobie” Kiedyś Sokół bym gicio…
    8. O.S.T.R „Tabasko”
    9.Zip skład „Chleb powszedni” ? Zip skład jak nie ? JAK TAK!
    10. Włodi „W” bo jest wiele kawałków w których pojedyńcze zdania miażdżą

  13. 1.KALIBER 44 – 63 MINUTY DOOKOŁA ŚWIATA
    2.PAKTOFONIKA – KINEMATOGRAFIA
    3.WYP-3 – CENTRUM
    4.WWO – W WITRYNACH ODBICIA
    5.TRZYHA – NASTUKAFSZY
    6.OSTR – HOLLYŁÓdŹ
    7.KALIBER 44 – TAJEMNICZA KSIĘGA PROLOG
    8.MOLESTA – TAKA PŁYTA
    9.WYP-3 – TRZY
    10.DONGURALESKO – DREWNIANEJ MAŁPY ROK

  14. 1. Peja Na Legalu – Na tej płycie Peja wydaje mi się najbardziej prawdziwy a kawałek „o tym co było i o tym co jest teraz” potrafi wzruszyć wiernych fanów Ryśka.
    2. PFK Kinematografia – Najlepszy album nie da się ukryć, i pewnie długo nikt nie przebije tego krążka.
    3. OSTR Hollyludz- OSTR pokazał klase w 1oo%
    4. Kajman Bluźnierca – Brutalny styl Kajmana potrafi złamać każdego trwaldziela
    5. Słoń Chore melodie – Facet jebnięty psychicznie, ale pozytywnie
    6. Fokus Alfa i Omega – Fokus pokazał nam sfój prawdziwy styl
    7. L.u.c. Planet Luc – Jeśli ci się wydaje że nie widziałeś wcześniej kosmity to masz właśnie okazje
    8. Dj Decks Mixtape Vol.4- Płyta na zajebistych bitach z zajebistymi gościami
    9. K44 Kaliber 44 Ksiega Tajemnicza Prolog – Klasyk nic dodać nic ująć
    10. PTP Ulice tego słuchają – Coś nowego z energią na smutnym polskim rynku

    sory za ortografie , chciałem przeprosić fanów TDF że go tu nie dałem ponieważ dla mnie Tede zawsze był małym człowiekiem (nie dosłownie), uwarzam że 10 miejsc żeby podać najlepszy to troche zamało

  15. 1. Eis- Gdzie jest Eis?
    2. Dinal- W strefie jarania i w strefie rymowania
    3. Smarki- Moda na epkę
    4. Tede- S.P.O.R.T.
    5. Reno- Następny level
    6. Jimson- Goraczka w parku igieł
    7. OSTR- Tabasco
    8. Pezet/Noon- Muzyka klasyczna
    9. Peja- Na legalu
    10. WWO- We własnej osobie

  16. Tylko błagam nie gadajcie ze w tej 10 powininen byc Gural. on śpiewa tłuste gówno bez przesłania. Klaiber 44-ta m uzyka wchodzi do mózgu i zostaje tam na lata

  17. mojim zdaniem w najlepszej 10 brakuje 52 debiec bo to co oni wyprawiaja przy pomocy mikrofonu to jest hardkoor ja bym ich umiescil na 1 rycha na 2 nara

  18. Ok…rozumiem że każdy ma swoje zdanie ale osobiście dodałbym do tej listy obowiązkowo jeszcze jimsona – gorączka w parku igieł, Tetrisa – dwuznacznie, Mes-a – Zamach na przeciętność i pyskatego – pysk w pysk…a muzyke poważną zamieniłbym na klasyczną w pakiecie z Tabasko zamiast Jazzu w wolnych chwilach…aha..oczywiście światła miasta Grammatik-a jeszcze!!!

  19. ja bym dał taka 9 (nie 10 bo to 1 miejsce rezerwuje dla tego o czym zapomniałem):
    Paktofonika – Kinematografia
    Grammatik – Światła miasta
    Fenomen – Efekt
    O.S.T.R. – Tabasko
    Molesta – Skandal
    Eldo – Eternia
    Pezet Noon – Muzyka poważna
    WWO – Masz i pomyśl
    Peja & Slums Attack – Na legalu +

  20. Numerem 1 zawsze bęzie Peja- Styl Życia G.N.O.J.A I SOLUFKA!!A na drugim miejscu zawsze Paktofonika-Kinematografia,a dalej WWO i CHADA PIH

  21. Ja hg na pierwszym, wQl trochę tragedia w tych komentarzach nikt oprócz jednej osoby nie wspomniał o hg albo firmie no o wwo czy moleście to tak.Ale nie wyjeżdżajcie mi z tede bo żygać się chce bez urazy:) elo

  22. Wiem, że będziecie na mnie bluzgać. Ale jaki album pamiętacie jako pierwszy? Jakiego nigdy nie zapomnicie i nie ma osoby, która by go nie słyszała? I jakiego tu brakuje? A gdzie „Alboom” Liroya? Teraz Liroy może i jest do kitu, może nikt go nie lubi… Ale to jeden z prekursorów. Ta płyta to pierwsze moje spotkanie z rapem. I to „Alboom” według mnie powinien być na pierwszym miejscu. Paktofonika, Kaliber, Ostry… Wszystko ok. Ale to „Alboom” wprowadził do Polski rap. Niby działały już inne zespoły, ale nikt o nich wtedy nie słyszał. Za to Liroy’a kojarzył każdy!

  23. a czy zapomnieliscie juz o kasta skladzie i jego plycie kastaniety? Pomyslcie nad moja propozycja.
    ‚rap ma laczyc, nie dzielic’ pamietajcie o tym
    piona

  24. a ja się jaram pierwsza płytką pejki z ajsmenem „slums attack” (1996r.) Jak dla mnie jest lepsza niż „na legalu”, N.A.S. też wydał jedną niezłą rapową kasetę (rap i gwałt – 1996), to były czasy… Teraz rozpierdala mnie Hans z 52, Mes, Ostry, Łona i Fisz… Ale o gustach nie ma co dyskutować…

  25. Witka Welcome Witam.
    Jeżeli już jesteśmy przy polskich nagraniach pragnę dodać także takich wykonawców jak: Abradab, Anologia, Bez Cenzury, Chada, Deep, Bobik, Fenomen, Hans, Hi Fi Banda, K.A.S.T.A., Małolat również i jego brat, Molesta, Sheller, Koni, Rafi, Gural, Ry23, Rychu, Pyskaty, Szad (3W), Mes, WWO wartę jest uznania, Paluch, Gandzior, WSRH i oczywiście mój bezkonkurencyjny geniusz O.S.T.R. Ostrowski dla naszej polskiej sceny wniósł wiele np. mieszanki jazzu, funki bądz też innych których nie wymienię.Trzeba też zwrócić uwagę za jego niezależność i pasję twórczą, skoro jest on jednym z pionierów rapu nie robi sobie konfliktów między Mc’s lecz przeciwnie-mimo tego że pochodzi z Łodzi narywa przecież z gigantami tj. Peja (Poznań), Tede (WWA) czy nawet raperami zza oceanu: Brother J, Reps cadillac dale, el da sensei, Sadat X lub też Dan Fresh. To raper warty podziwu.

  26. Kaliber 44 są lepsi w psyhorapie od wszystkich co by teraz robił magik ?? napierdalał muzyke jakiej jeszcze niebyło!!

  27. 1 – Płomień81 – Historie Z Sąsiedztwa
    2 – Pezet&Małolat – Dziś w moim mieście
    3 – VNM – De Nekst Best
    4 – O.S.T.R – Tylko Dla Dorosłych
    5 – Małpa – Kilka numerów o czymś
    6 – Onar – Pod prąd
    7 – Hi-Fi Banda – Fakty , Ludzie , Pieniądze
    8 – Chada – WGW
    9 – Pezet/Noon – Muzyka Klasyczna
    10 – Diox/The Returners – Logika Gry

    Albumy nie są poukładane w żadnej kolejności ponieważ nie umiałbym się zdecydować … wybrałem moim skromnym zdaniem najlepsze płytki PL HH ale jest jeszcze wiele innych naprawdę godnych podziwu ;)

    Peace !

  28. Zgadam się tylko z 1 i 2 miejscem , reszte bym troche pozamieniała :)
    Patafonika- uwielbiam ! ♥ Najlepszy rap !

  29. Brak Piha, każda płyta trzyma równie wysoki poziom. Ostatnio wydany Dowód rzeczowy nr.2 tylko podnosi poprzeczkę, jak dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku i jedna z 10 ostatniej dekady.

  30. 1.paktofonika-konematografia
    2.fokus-prewersje
    3.chada-wgw
    4.hifi banda-23/55
    5.słoń-demonologia
    6.buka-pokój 003
    7.trzeci wymiar-złodzieje czasu
    8.ostr-tabasko
    9.fokus-alfa i omega
    10.tu mam problem ale wybiore rahima-podróże po amplitudzie

    to moje zestawienie rozumiem, że nie każdemu się spodoba ale to trzeba szanować ważne jest to, że polski rap najlepszy :D pozdro all

  31. 1. ksiega tajemnicza. prolog k44
    2. na legalu peja
    3. kiematografia pfk
    4. wwo wwo
    5. 3 grammatik
    6. masz to jak w banku ostr
    7. ewenement molesta
    8. trzy wyp3
    9. efekt fenomen
    10. klucz hemp gru

  32. na pewno na 1 msc Pakta(dla ciemnych-PFK),Na 2 msc Dix37,A co do dalej… jak dla mnie nie są ponumerowani na tej liście:HG,Rpk,ChadA,Hi-Fi Banda,Bezimienni,Nagły atak spawacza,Zary JLB,Słoń,RY23,Juras:&Koras,Wigor,Pono,Firma,Singiel 003-Dlaczego,Peja……….mógłbym długo wymieniać ,rap w Polsce jest bardzo rozwinięty i najlepszy z resztą wbijajcie tu są najlepsze rapy w Polsce: http://chomikuj.pl/benny15041

  33. moje 10groszy bez specjalnej kolejnosci:

    ostr – tabasko
    grammatik – swiatla miasta
    paktofonika – kinematografia
    wfd – nastukafszy
    peja – na legalu
    kaliber 44 – 63 minuty dookola swiata
    molesta – skandal
    omp – dobra oferta
    rhx – opowiesci z osiedlowej lawki
    smarki smark – najebawszy (nielegal)

    pozdrawiam.

  34. Paktofonika na 1 miejscu… Tylko z tym się zgadzam. Powinien być tutaj Hemp gru ” Klucz” a nie jakieś wyjce jak np: Peja. Ale to moje zdanie więc prosze fanów peji ( Slumsów) o zachowanie swojej opini na moj temat dla siebie.

  35. 3W pomyłką? Kurwa oni tworzą najlepszy rap pod względem liryki i flow w europie być może na świecie! Ewenement nie do porównania z niczym innym, tylko żeby zrozumieć to jedną z najleszych płyt w polsce, trzeba UWAGA myśleć!
    Tu nikt ci nie włoży przekazu łopatą do głowy, ale wszystko jest zamknięte w subtelne metafory i unikatowe zabawy słowne. Autor dobrze napisał, TO JEST najbardziej niedoceniana płyta w Polskim rapie!!

  36. Nie wiem jak można porównywać wykonawców albo robić jakiekolwiek rankingi.Każdy ma swój własny INNY styl nie da się powiedzieć że paktofonika jest na I miejscu ponieważ np spróbujcie porównać do nich GURALA zupełnie odmienny styl w ogóle co innego. Niby ten sam gatunek muzyczny a tak na prawdę bardzo się różni.

  37. Zdecydowanie brakuje: Afro Kolektyw(jak ktoś up już mówił) + Dinala + Tomasz Andersena z 2000 i 2011r + Jobixa z 2005 jaki i Smarki + Reno + Fisz z 2011 + Jimson(z 2008 przecież) + Medium z 2008 + Szybki Szmal z 2001 + Wini z 2012 + Yappe + Zeus

  38. A gdzie Razem Ponad Kilo, Ciemna Strefa, Dudek RPK, Bonus RPK, Kokot, czy chodzby ZDR czy TPS? Przecież oni też mają kozackie kawałki. Replay dudka. To po prostu ja TPS-a.

  39. Powtórzę jeszcze raz dla wszystkich mających problemy z czytaniem, bądź ze zrozumieniem tytułu tego wpisu: 10 najlepszych płyt SUBIEKTYWNYM okiem. SUBIEKTYWNYM = własnym, nie obiektywnym, a nastrojonym własnymi upodobaniami.

  40. Ja tak sobie to wszystko czytam i dochodzę do wniosku, że biorąc pod uwagę te kilkanaście lat to polski rap naprawdę zapracował na miano solidnej marki. Naprawdę dużo, dużo za-je-bi-stych albumów. Nie ważne kto co wybiera, ale ważne, że naprawdę jest z czego. Nie będę wybierał swoich ulubionych, bo musiałbym się sporo nadrapać po głowie, ale faktem jest, że Polski RAP to naprawdę solidna marka. Na pewno przewagą jest to, że język polski to jeden z najbardziej złożonych języków na świecie pod względem gramatycznym, co daje raperom naprawdę szerokie pole do popisu, mniejsze prawdopodobieństwo bajtowania kogokolwiek i wyrobienie sobie indywidualnego stylu. Cieszę się również, że jestem w takim wieku, że rozwój polskiego rapu szedł obok mnie, byłem na tyle świadomy, że mogłem na bierząco śledzić jego rozwój. Nie chodziłem do gimbazy i nie słuchałem tego co modne. Fakt, było Mezo, 18L i Verba, ale teraz jest Pikej i inne chujstwo co tylko potwierdza regułę, że jakiś shit zawsze będzie szedł z rapem w parze. Pozdrawiam wszystkich kumatych, którzy bedąc już dorosłymi ludźmi nigdy rapu i hiphopu nie skreśli :-)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s